Jak zacząć jeść śniadanie?

Opublikowane przez w Dieta

Śniadanie nie bez przyczyny nazywane jest najważniejszym posiłkiem dnia. Dodaje nam energii na start, niezbędnej po kilku godzinach nocnego wypoczynku. Pomimo powszechnej wiedzy dotyczącej jego znaczenia dla zachowania zdrowia i szczupłej sylwetki, omijanie śniadania jest niezwykle częstym „grzechem” popełnianym przez pacjentów. Przy braku odpowiednich nawyków, przekonanie się do porannego posiłku może wydawać się wręcz niewykonalne. Na szczęście, wdrażając dostosowaną do źródła problemu strategię, już po trzech tygodniach można przyzwyczaić się do regularnego jedzenia śniadań.

Główne powody omijania śniadania, wynikające z wywiadów żywieniowych, to: objadanie się przed snem, bardzo wczesna pora wstawania i poranny brak czasu. Żaden z tych problemów nie jest sytuacją bez wyjścia, jak najbardziej można je przeskoczyć.  Potrzeba jedynie chęci do zmian i odrobiny samozaparcia.

  1. Objadanie się przed snem – błędne koło

Na początek sytuacja najczęstsza, ale i najtrudniejsza do rozwiązania (szczególnie, gdy jest utrwalona długoletnimi nawykami).

Przykładowo: pacjent pracuje w godzinach 8:00-16:00. Rano nie je nic, bo nie czuje głodu. W pracy przekąsi drożdżówkę albo jogurt, wypije minimum dwie kawy. Po powrocie do domu zje dwudaniowy obiad, lody na deser, w międzyczasie pochrupie chipsy przed telewizorem. Późnym wieczorem zje dużą, ciężką kolację, po niej jeszcze kilka razy sięgnie po coś słodkiego i położy się spać z pełnym brzuchem. Rano absolutnie nie będzie miał ochoty nic jeść. I tak w kółko.

Co można zrobić? Przede wszystkim – uświadomić sobie problem. Poranna głodówka odbija się na funkcjonowaniu przez cały dzień i zwiększa prawdopodobieństwo nadmiernego apetytu w godzinach wieczornych. Zbyt duża podaż energii w diecie niezaprzeczalnie wiąże się z tyciem, a sen tuż po obfitym posiłku to obciążenie dla organizmu, który w nocy powinien przecież odpoczywać, a nie trawić.

Znając wroga, można z nim wygrać. Kluczem do sukcesu jest tutaj regularność. Należy wyznaczyć konkretne pory posiłków i się ich trzymać. Bardzo ważne jest unikanie podjadania w ciągu dnia i przed snem. Na początek trzeba po prostu… zacząć rano jeść. Jakkolwiek głupio to brzmi, stopniowe przyzwyczajanie się do tego, że po wstaniu z łóżka trzeba uzupełnić energię, jest prostą drogą do zwycięstwa. Pierwsze dni mogą być trudne, dlatego wystarczy, że sięgniesz po coś niewielkiego – pół kanapki, jogurt naturalny, banan, garść orzechów… W początkowym etapie chodzi o samą czynność. Nauka przygotowywania odpowiednich, zbilansowanych śniadań, to następny krok.

Z czasem organizm zacznie się przyzwyczajać do nowej sytuacji. Wieczorne napady głodu powinny ustąpić, a regularność – stać się czymś naturalnym. Pozytywne nastawienie i niezachwiana chęć korekcji nawyków pomogą uporać się z problemem w najkrótszym możliwym czasie.

Osoby, które wpadły w błędne koło są idealnymi kandydatami do sztywnego planu diety (konkretne, wyliczone posiłki). W ich przypadku może się także sprawdzić korzystanie z usług dietetycznego cateringu. Warto to rozważyć szczególnie przy napiętym planie dnia.

  1. Zbyt wczesna pora

Trudno zjeść coś z apetytem o czwartej nad ranem, to nie ulega wątpliwości, ALE… Wychodzenie z domu z pustym żołądkiem nie jest najlepszym pomysłem. Rozwiązanie jest proste: po przebudzeniu zjedz coś naprawdę małego, np. pół kromki żytniego chleba z twarogiem i rzodkiewką. Popij to ciepłą herbatą lub kawą. Właściwe śniadanie zjedz później, w zależności od tego, gdzie się udajesz: w pracy/szkole/na uczelni/w podróży… Tylko nie zapomnij się zaopatrzyć w coś zdrowego i pożywnego :)

  1. Poranek w biegu

Poranny wyścig z czasem to naprawdę nic dobrego. I wcale nie chodzi tu tylko o kwestię śniadania ;) Warto się przemóc i wstawać nieco wcześniej. Bezstresowy poranek pozytywnie nastraja na resztę dnia i ułatwia stawianie czoła codziennym problemom. Nie zamierzasz poświęcać dodatkowych minut na przygotowywanie posiłku? Ok. W takim razie zrób go wieczorem, a rano tylko wyjmij z lodówki i zjedz :) Do takiego postępowania nadają się m.in. koktajle, owsianki, naleśniki, sałatki.

 

 

W następnym wpisie będziecie mogli poczytać o dobrych i złych śniadaniach, pojawi się też kilka przykładowych posiłków o różnym stopniu trudności i czasochłonności. Tymczasem, zachęcam wszystkie osoby unikające porannego jedzenia do próby podjęcia walki o lepsze nawyki. To z pewnością zaprocentuje! :)

INSTAGRAM | FACEBOOK

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail