Ułóż mi dietę… Argh!

Opublikowane przez w Blog

Kiedy ludzie dowiadują się, że jestem dietetykiem, zaczynają się podejrzanie otwierać. Opowiadają o swoich chorobach, niewyjaśnionym tyciu i niechęci do brukselek. Pół biedy, jak wystarczy im zwykła rozmowa. Najgorzej jest wtedy, kiedy ktoś zupełnie od czapy rzuci tekstem: „ułożyłabyś mi jakąś dietę, co?”.

(więcej…)