Dżem 100% owoców z Biedronki

Opublikowane przez w Produkty

Rzadko sięgam po dżemy. Większość z nich ma beznadziejny skład (mało owoców + dużo syropu glukozowo-fruktozowego) i jest tak słodka, że aż mdli. Chociaż dżem nie jest produktem niezbędnym w diecie, czasami chciałoby się go użyć, np. do naleśników, kanapek z masłem orzechowym, kaszy manny czy jogurtu naturalnego. I co robić? Czy jedynym wyjściem jest rozpoczęcie domowej produkcji przetworów? Niekoniecznie.

Ostatnio w sklepach pojawia się coraz więcej dżemów „100% owoców”, słodzonych zagęszczonym sokiem jabłkowym. Te markowe kosztują ok. 7-8 zł za słoiczek, co wydaje mi się lekką przesadą. Jak zwykle, naprzeciw potrzebom wychodzi… Biedronka. Wiem, że piszę jak psychofanka tego sklepu, ale jak tu go nie uwielbiać? ;) Podczas standardowych zakupów, mój wzrok przyciągnęły biedronkowe dżemy 100% Rapsodia.

dz2

Po przeanalizowaniu składu i sprawdzeniu ceny (ok. 4,50 zł!), w moim koszyku wylądowała wersja o smaku czarnej porzeczki (były jeszcze truskawkowe, wiśniowe i bodajże brzoskwiniowe/morelowe, ale nie jestem pewna).

dz5

Jak widać, skład produktu jest krótki i prosty, a zawartość owoców naprawdę pozytywnie zaskakuje. Dla porównania, standardowy dżem, który znalazłam w domu miał tylko 35g owoców na 100g (jego pełny skład możecie zobaczyć tutaj). A tak wygląda wartość odżywcza porzeczkowej Rapsodii:

dz4

Skoro znamy już wszystkie szczegóły techniczne produktu, możemy przejść do bardziej subiektywnych kwestii :) Przede wszystkim, smak. Zakochałam się w nim. Kwaśny, naturalny, po prostu porzeczkowy. Dokładnie tego oczekiwałam. W dżemie znajdują się całe owoce, a nie ich zmielone cząstki. Ciemnofioletowy, prawie czarny kolor produktu dopełnia dzieła, świadcząc o jego wysokiej jakości. Co tu dużo mówić, po prostu zostałam prawdziwą wielbicielką Rapsodii 100% owoców i nie mogę się doczekać, aż spróbuję wersji z wiśniami, które uwielbiam ;)

dz3

Na koniec mam jeszcze ważną uwagę dotyczącą nazewnictwa produktu. Dla wygody, w całym poście piszę o nim jako o „dżemie”, ale w rzeczywistości nie może on nim być, ponieważ według rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, dżem zawiera maksymalnie 50% owoców. Z tego powodu, na etykiecie Rapsodii możecie przeczytać „Produkt owocowy z czarnej porzeczki” i nigdzie nie pojawia się słowo „dżem”. To tak gdybyście się zastanawiali skąd wzięła się taka pozornie dziwna nazwa ;)

Jak już pewnie się domyślacie, mój werdykt jest bardzo pozytywny i zdecydowanie polecam Wam wycieczkę do Biedronki i zakupienie 100% owoców Rapsodia. Na pewno nie będziecie żałować :)

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail